Potem przychodzi rachunek.
380 euro.
Kładzie przedmiot między nimi i mówi swobodnym tonem:
„Czy podzielimy się?”
Podzielenie rachunku samo w sobie nie jest niczym niezwykłym. Wiele par tak robi. Ale w tym przypadku kontekst zmienia wszystko. To był jego pomysł. Jego niespodzianka. Jego „wyjątkowy wieczór”.
Nie chodziło o pieniądze, ale o intencje.
Po co zapraszać kogoś na tak symboliczną okazję, skoro chwila ta może przerodzić się w kłótnię o pieniądze?
Słynny „test”, który zmienia wszystko.
Rozmowa staje się napięta. Thomas wspomina o równości i partnerstwie. Camille mówi o zaproszeniach i konsekwencji. Zapada niezręczna atmosfera.
Na koniec Thomas zapłacił rachunek, nie mówiąc ani słowa, wstał i wyszedł.