Wtedy Diego przemówił, niemal szepcząc:
„Isabelo, proszę, bądź dla mnie łaskawa”.
To zdanie zakończyło historię lepiej niż jakakolwiek zemsta.
Nie dlatego, że lubiłem patrzeć, jak upadają, ale dlatego, że zrozumiałem coś istotnego:
kiedy znosisz upokorzenie zbyt długo, inni mylą twoją cierpliwość ze słabością.
Nie zniszczyłem ich.
Zniszczyli siebie samych w dniu, w którym pomyśleli, że mogą mnie wykorzystać, uciszyć, a potem odrzucić, jakbym był bezwartościowy.
Kilka miesięcy później podpisałam papiery rozwodowe. Odzyskałam prawie wszystko, co posiadałam.
Wynajęłam małe, jasne mieszkanie, tylko dla siebie, w La Condesa w Meksyku.
Po raz pierwszy od lat spałam spokojnie.
A teraz powiedz mi jedno:
gdybyś był na moim miejscu, czy wybaczyłbyś Diegowi i Lucii...
czy też kontynuowałbyś do końca, tak jak ja?