Niedługo po tym, jak spłaciłam 300 000 dolarów długu mojego męża, przyznał się, że ma problem i powiedział, że muszę się wyprowadzić z domu.

„Ale najwyraźniej po prostu finansowałem jej nowe życie z kimś innym” – kontynuowałem.

Vanessa skrzyżowała ramiona i powiedziała, że ​​może powinnam być lepszą żoną. Jonathan wyglądał na przerażonego, ale kazałam mu pozwolić jej mówić.

Upierała się, że zasługuje na kogoś bardziej interesującego. Powoli skinąłem głową.

„To prawda” – powiedziałem, wstając.

„Teraz może swobodnie kontynuować ekscytujące życie” – dodałem spokojnie.

Jonathan przez chwilę wyglądał na pełnego nadziei, dopóki nie dokończyłem. „Ale nie w moim towarzystwie” – powiedziałem.

Jego twarz zamarła, gdy powróciło zmieszanie. Przesunąłem w jego stronę ostatnią kopertę.

„To jest zawiadomienie od zarządu” – wyjaśniłem.

Upierał się, że nie ma tablicy, ale go poprawiłem. „Teraz jest”.

W środku znajdowało się oficjalne pismo o zwolnieniu. „Jako większościowy udziałowiec zwołałem dziś po południu nadzwyczajne zebranie” – powiedziałem.

Jonathan przeczytał to drżącymi rękami. „Zwolniłeś mnie” – wyszeptał.

Skinąłem głową.

Patricia oskarżyła mnie o zniszczenie męża. Spojrzałam na nią spokojnie.
„Sam się zniszczył” – powiedziałam.

Vanessa cofnęła się o krok, jakby go już nie poznawała. Przypomniała mu, że powiedział jej, że jest prezesem.