Wyszłam za mąż za bogatego dziadka mojej najlepszej przyjaciółki, wierząc, że bezpieczeństwo jest dla mnie ważniejsze niż szacunek do samej siebie. W noc poślubną wyjawił mi prawdę, która zmieniła wszystko, a to, co zaczęło się jako haniebna umowa, przerodziło się w walkę o godność i lojalność, i walkę z tymi, którzy mylili chciwość z miłością.
Nigdy nie byłam dziewczyną, na którą ludzie zwracali uwagę, chyba że zastanawiali się, czy będą się śmiać.
W wieku szesnastu lat nabyłem trzy umiejętności:
- Śmiej się pół sekundy po wszystkich innych.
- Ignorowanie litości.
- Udawać, że bycie samemu było wyborem.
Potem Violet usiadła obok mnie na lekcji chemii i wszystko zepsuła, bo celowo była miła.
Była typem piękności, która przyciągała uwagę. Ja byłam typem dziewczyny, którą nauczyciele ignorowali.
Nigdy nie byłam dziewczyną, na którą ludzie zwracali uwagę.
Ale Violet nigdy nie traktowała mnie jak projektu.
„Nie zdajesz sobie sprawy, jaka jesteś wyjątkowa, Layla. Serio. Ciągle mnie rozśmieszasz.”
Była ze mną przez całe liceum i studia, a ja co roku czekałam, aż zda sobie sprawę, że jestem zbyt niezdarna, zbyt biedna i że wymagam zbyt dużo pracy.