Wiatr prawie nie wiał.
Kamienna konstrukcja zachowała pewną stabilność.
A co najważniejsze… było ukryte.
Alma podjęła decyzję.
„Tutaj” – wyszeptała. „Tutaj będę mieszkać”.
Pierwsze dni były brutalne.
Nie mając odpowiednich narzędzi, zaczął kopać gołymi rękami, używając kamieni, kawałków drewna i wszystkiego, co udało mu się znaleźć.
Chciałem powiększyć przestrzeń.
Stwórz małą jaskinię wewnątrz studni.
Jego palce krwawiły.
Jej paznokcie się łamały.
Ale nie zatrzymał się.
Wiedział, że od tego zależy jego życie.
W ciągu dnia zbierał, co mógł: korzenie, orzechy, gałęzie. W nocy pracował w swoim schronie.
Stopniowo studnia ulegała przemianie.
To nie było komfortowe.